| Autor |
|
|
Aga1
|
 19 Maj 2006, 10:14 |
|
Od: 20 Kwi 2006, 10:33 Posty: 549 Miejscowość: mazowsze Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
Trzeba wierzyć że szpital pomoże. Wiara czyni cuda  Trzymam kciuki 
|
|
|
|
 |
|
Eva
|
 19 Maj 2006, 10:37 |
|
Od: 12 Kwi 2006, 13:06 Posty: 237 Miejscowość: Trójmiasto Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Ja również trzymam kciuki za Ciebie ...
|
|
|
|
 |
|
dorotkas
|
 19 Maj 2006, 12:48 |
|
Od: 21 Kwi 2006, 13:02 Posty: 6 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Ja tez trzymam za Ciebie kciuki,zobaczysz ze wszystko ulozy sie znakomicie:))Nie martw sie na zapas odstawianiem lekow,a uwierz ze wreszcie pokonasz nerwice:)
|
|
|
|
 |
|
melissaa
|
 19 Maj 2006, 17:40 |
|
Od: 22 Gru 2005, 20:42 Posty: 693 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
po pobycie tam moze byc tylko lepiej...zycze zdrowia
______ jesli wiara czyni cuda to ja wierze ze sie uda
|
|
|
|
 |
|
limba
|
 19 Maj 2006, 18:14 |
|
Od: 10 Kwi 2006, 20:41 Posty: 295 Miejscowość: Podkarpacie Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
______ ...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
|
|
|
|
 |
|
Crystalia
|
 19 Maj 2006, 18:39 |
|
Od: 12 Maj 2006, 13:09 Posty: 62 Miejscowość: dobre pytanie! Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
Życzę Ci mądrych, kompetentnych lekarzy, miłych współpacjentów, pogody ducha, optymizmu i wiary, że wszystko będzie ok i oczywiście poprawy zdrowia.
Trzymaj się cieplutko 
______ Odwaga jest podążaniem w nieznane wbrew swoim obawom. Nie oznacza ona braku lęku.
|
|
|
|
 |
|
mamukaroli
|
 19 Maj 2006, 20:58 |
|
Od: 22 Lut 2006, 17:18 Posty: 149 Miejscowość: Gdańsk Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
nie wiem czemu ale na myśl,ze muszę iśc do szpitala czuję się jeszcze gorzej, taka przegrana, to chyba tak jak z pierwszą w życiu wizytą u psychiatry ( nie dalam rady sama)!
|
|
|
|
 |
|
Aga1
|
 19 Maj 2006, 21:43 |
|
Od: 20 Kwi 2006, 10:33 Posty: 549 Miejscowość: mazowsze Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
Mamukaroli będzie wszystko dobrze, pomyśl że robisz to dla swoich dzieci. One chcą uśmiechniętą i zdrową mamę.Głowa do góry.Trzymam mocno za Ciebie kciuki. 
|
|
|
|
 |
|
limba
|
 20 Maj 2006, 17:04 |
|
Od: 10 Kwi 2006, 20:41 Posty: 295 Miejscowość: Podkarpacie Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Wiesz co ? chyba tak wszyscy mają.Ja na początku tak miałam z lekami,stwierdziłam,że po co mi to?, że dam radę bez psychotropów.Czułam się na tyle tym upokożona, że na początku tylko udawałam że biorę leki!Czułam się bezsilna, bezradna! Nie dopuszczałam do siebie myśli że jestem chora.A czasem (na ile mogłam myśleć logicznie)czułam do siebie wstręt!!Ale to przeszło- w miarę leczenia(to tak jak by moje nogi,dotychczas z waty,znalazły stabilizację)Poczułam się mocniejsza, odważniejsza,zaczęłam ufać lekarzom.Nie mamukaroli-to nie jest przegrana!!!To ważna walka w Twoim życiu-KTÓRĄ WYGRASZ!!!!!!!!!
______ ...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
|
|
|
|
 |
|
runa
|
 24 Maj 2006, 22:47 |
|
Od: 10 Maj 2006, 15:32 Posty: 64 Miejscowość: gdansk Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Witaj mamukaroli. Ja choruje na nerwice zdiagnozowaną od 4 lat ale leki miewałam już jako 15latka. oja przyjaciółka nim ją zdjagnozowali ( ma narkolepsje z kataplepsją ) leżała 6 tyg na oddziale nerwic w am w gdansku. mówiła że było oki lekarze kompetentni i pielęgniarki w porządku, problem miały tylko anorektyczki bo cały czas miały "cień" ale to przy tej chorobie normalne. Też się wybieram do szpitala ale pod koniec wakacji, chcę odstawić leki ale ..... więc spróbuje w szpitalu. serdecznie cię pozdrawiam i myslami jestem z tobą trzymaj się i nie daj się "paskudzie" wierze, ze CI SIĘ UDA :)
|
|
|
|
 |
|
Roshena
|
Szpital co i jak  27 Lut 2008, 16:49 |
|
Od: 12 Lut 2008, 17:00 Posty: 22 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
może mi ktoś napisać jak jest idę tam pierwszy raz jutro ze skierowaniem pomagają ?wyleczą ? co tak w ogóle robi sie w szpitalu jestem totalnie zdezorientowana i nie wiem co spakować co wziąć co tam będę robić co ze mną czekam na wasze odpowiedzi
|
|
|
|
 |
|
Amon_Rah
|
 27 Lut 2008, 17:03 |
|
| Główny Moderator |
|
Od: 27 Sty 2006, 23:35 Posty: 1347 Miejscowość: Ultima Thule Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Byłem dopiero co w szpitalu. Na pewno pomogą, u mnie wyglądało to tak, że było i dobieranie leków i rozmowy z panią psycholog. Zabierz książki i laptopa, i przygotuj się na duuużo spokojnie spędzonego czasu :)
Ja jestem bardzo zadowolony, postawili mnie na nogi a było juz fatalnie.
______ SIC LUCEAT LUX!
|
|
|
|
 |
|
xCarmen
|
 27 Lut 2008, 17:09 |
|
Od: 09 Sty 2008, 23:20 Posty: 552 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
tez jestem ciekawa jak taka hospitalizacja wyglada bo nie wiem czy sie sama jej nie poddac a czy trzeb miec skierowanie na cos takiego ?
i czy tam jest prowadzona psychoterapia?
i w ogole czy to sie idzie do normalnego szpitala czy do jakiegos specjalistycznego ?
______ Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.
Basho Matsuo
|
|
|
|
 |
|
Roshena
|
 27 Lut 2008, 17:11 |
|
Od: 12 Lut 2008, 17:00 Posty: 22 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
ja idę do psychiatrycznego...ze skierowania a jak tam jest może ktoś jeszcze się wypowie?
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:45 pm ] i co tylko jedna osoba była w szpitalu no dajcie spokój wypowiadajcie sie:)
|
|
|
|
 |
|
offtopic
|
 27 Lut 2008, 19:25 |
|
Od: 16 Cze 2007, 11:05 Posty: 307 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Również proszę o wypowiedzi. Sam jestem ciekawy jak to jest w szpitalu. Czy prowadzone są psychoterapie równocześnie w trakcie pobytu. Czy w ogóle po takim powiedzmy miesięcznym pobycie jest jakaś poprawa? Czy tylko szprycowanie lekami ? Sorry za głupie pytania ale jestem zupełnie zielony w tym temacie.
Narazie nie zdecydowałbym się żeby pójść do szpitala, ale jak mój stan dalej w tak szybkim tempie będzie się pogarszał to chyba za niedługo nic innego mi nie pozostanie....
W moim wypadku, musiałbym ukrywać ten fakt chyba i również przed rodziną. Nie wyobrażam sobie jak bym się czuł gdyby rozeszło się że byłem w szpitalu psychiatrycznym. Ludzie po prostu tego nie rozumieją, szczególnie w mniejszych miastach/miejscowościach.
______ Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
|
|
|
|
 |
|
mala_ta
|
SU w Krakowie ul.Kopernika  27 Lut 2008, 21:25 |
|
Od: 05 Sie 2007, 14:48 Posty: 138 Płeć:  Ostrzeżenia: 0
|
|
Witam serdecznie!!!
Czy ktoś z Was był w szpitalu uniwersyteckim w Krakowie w oddziale leczenia zaburzeń osobowości i nerwic.Proszę o podzielenie sie przeżyciami.
Pozdrawiam
|
|
|
|
 |
|