Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Derealizacja. Depersonalizacja.

Wiadomości w tym temacie: 5524


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 395  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 395  Następna strona

Reklama




Autor

Derealizacja. Depersonalizacja.

Derealizacja. Depersonalizacja.
Post 21 paź 2005, 14:23 
Witam i przy

okazji się witam bo piszę tutaj pierwszy raz! :) Miło mi Was wszystkich poznać - i paradoksalnie - poczytać o Waszych

problemach :) Przejrzałem sporo postów i choć objawy psychosomatyczne każdy ma podobne, to nie znalazłem wzmianki o jednym,

który jest bardzo nieokreślony a który dołuje mnie równie mocno jak napad silnego lęku czy walenie serducha :)

Otóż

polega to na tym, że masz poczucie jakby wszystko wokół Ciebie było nierealne, jakby Ci się śniło, trochę jak po paru

drinkach ale zupełnie nie przyjemne, takie przytępienie i wręcz "zaciemnienie" myśli, brak trzeźwego jasnego odbioru

otoczenia - ja na to mówię po prostu "Matrix" :) A moja koleżanka, że jest "w kloszu" :)) Czasem miałem to tylko chwilowo,

innym razem całymi dniami. Teraz często znowu.

Czy znacie coś takiego? A jeśli tak to czy macie jakiś sposób na to? Bo

ja próbowałem już wielu - np. wkładanie głowy pod kran z zimną wodą :)) Niestety jakoś nie działa ;) Po wielu eksperymentach

stwierdzam, że tylko ruch (np. bieganie) jakoś pomaga - ale to i tak na dalszą metę a nie od razu. Może dlatego, że mózg się

jakoś bardziej dotlenia.. sam nie wiem..

Co o tym sądzicie?

Zdrówka dużo życzę i skutecznej samorealizacji !!

:)


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
   
 
Derealizacja. Depersonalizacja.
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Post 21 paź 2005, 14:29 
Założyciel / Administrator

Od: 13 lip 2005, 00:45
Posty: 4736
Lokalizacja: Częstochowa
Matrix towarzyszy mi zawsze podczas ataku. :)
Poczucie

nierealności, ludzie z którymi się w danej chwili rozmawia stają się nagle obcy... Wydaje się, że je znamy, a jednak...

Matrix. ;-)

Też to mam. ;-)


 
 Zobacz profil  
 
Post 21 paź 2005, 15:38 

Od: 15 paź 2005, 21:55
Posty: 25
Lokalizacja: Nibylandia
to samo. zawsze matrix podczas ataku. czulam sie jak po

trawie, a nie bylot ot mile wspomnienie wiec nie lubie matrixow:( i faktycznie ruch pomaga, najlepiej sie przejsc. ja co

prawda po prostu rycze wtedy i wszytski ze mnie splywa i po jakims czasie jest po wszystkim.


 
 Zobacz profil  
 
Post 21 paź 2005, 17:02 
Avatar użytkownika

Od: 08 wrz 2005, 17:11
Posty: 110
Lokalizacja: 3city
Matrix matrixem ale z matrixu mozna wyjsc!!!!

tylko

trzeba zdecydowac ktora pigulke wziasc!!!

Buzka :D

w trakcie ataku postaraj sie zajac czyms swoj umysl

telewizja najlepiej zeby ktos do ciebie gadal piwko pomaga ale wowczas gdy nie bierzesz lekow 1-2 bro aby nie popasc w

alkoholizm i chodzenie to dobry patent mi pomagal by sie znowu poczuc!!!


 
 Zobacz profil  
 
dziwne uczucie-depersonalizacja
Post 07 lis 2005, 10:19 
mam ostatnio dziwne uczucie ktore

pamietam z lat mojego dziecinnstwa !kiedy jestem sama zastanawiam sie dlaczego jestem i patrze sie w obraz wlasnej osoby w

moje rece i odrazu mam niepokoj i lek co to jest !te uczucie powrocilo po 7 latach !!trwalo one sekundki i wszystko bylo w

normie teraz czuje sie jakbym obserwowala siebie od przodu co robie jak sie ruszam, to bardzo nieprzyjemne uczucie blagam

pomocy i te ataki paniki topwarzysza mi z tym uczuciem chce byc normalna !!!~!

edycja tematu(dop.snaefridur)


 
   
 
Derealizacja
Post 07 lis 2005, 23:29 
Hejka! Tak się zastanawiam ile osób przeżywa tzw.

derealizację czyli nieprzyjemnie przytępienie / poczucie snu na jawie? Może wiecie jak sobie z tym radzić? Bo mnie to

maksymalnie dołuje i wkurza że nie mam na to jakiegoś konkretnego sposobu.

Pozdro.


 
   
 
Post 08 lis 2005, 01:09 
Założyciel / Administrator

Od: 13 lip 2005, 00:45
Posty: 4736
Lokalizacja: Częstochowa
Witaj,
ostatnio był temat o podobnym uczuciu,
zapraszam

tu: http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=190


 
 Zobacz profil  
 
Post 08 lis 2005, 08:30 
prosze odpowiedzcie


 
   
 
Post 08 lis 2005, 16:45 
Ja akurat tego nie miałem, ale opis pasuje do jednego z

objawów nerwicy - nazywa się to "depersonalizacja". W sieci jest sporo na ten temat - wpisz to hasło np. w google. I nie

przejmuj się za bardzo bo z tego co widzę to wiele osób tak ma.


 
   
 
Kama nie Panikuj
Post 08 lis 2005, 21:28 
Avatar użytkownika

Od: 05 lis 2005, 13:08
Posty: 36
Lokalizacja: Śląsk
Kama staraj sie moze nie panikować. Widzisz,

ze coś takiego istnieje, jest a to termin i nie jesteś nienormalna. Taka myśl będzie Cie jeszcze bardziej pogrążać, wiec

nawet nie dopuszczaj czegoś takiego do siebie. Poszukaj na razie odpowiedzi na własną rękę i zdecyduj, jeśli to bedzi sie

ciagnać, czy sięgnąc po pomoc. Na pewno nie jestes jedyna z tym i nie jest tak, ze to uczucie towarzyszyć Ci będzie zawsze.

Trzymaj sie i uśmiechnij choć na chwilke. Będzie dobrze, choć wiem, że teraz te słowa może niczego nie zmienią teraz, ale

może choć dadzą Ci do myslenia (pozytywnego):), co z kolei może przynieść jakieś kojące efekty. Póki co - spokojnie, tu

wszyscy coś mają, nie jestes sama!


 
 Zobacz profil  
 
Post 09 lis 2005, 11:39 
dzieki saturn twoje slowa daly mi otuche.ale jak zyc z fobia

przed szalenstwem boje sie tego i naprawde jest mi ciezko,chociaz wiem niejestem sama w encyklopedi przeczytalam ze natrectwa

to choroba psychiczna a ja tez mam czasami male natrectwa i jak tu sie nie zdenerwowac!!buziaczki :roll:


 
   
 
Post 09 lis 2005, 13:16 
Avatar użytkownika

Od: 12 wrz 2005, 11:37
Posty: 731
Lokalizacja: Kujawy
Szczerze mówiąc nie wiem co to może być. Jeśli twoje objawy

będą się często powtarzać i nasilać radzę tobie pójść do lekarza. Ja za długo z tym zwlekałam, mam pogorszenie objawów i

termin do psychiatry dopiero na 28 listpoada :?

______
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...


 
 Zobacz profil  
 
C.d
Post 09 lis 2005, 16:56 
Avatar użytkownika

Od: 05 lis 2005, 13:08
Posty: 36
Lokalizacja: Śląsk
Kama - ja tez mam natręctwa. I z nimi żyję, ponadto miewam

sporą większość opisywanych tu na forum dolegliwości typowych dla nerwicy. Ale żyję z tym, choć nie jest czasami łatwo. Sam

ostatnio zastanawiam się na rozmową z psychlogiem, aby, jak pisała wyżej cicha_woda (buźka:) ) nie doprowadzic do zaniedbania

problemu. Tez boję sie czasem, że gdy sie kiedyś ustatkuję ni stąd ni z owąd odbije mi palma i odwrócą się ode mnie Ci,

którzy mnie kochali ,,zdrowego" (piszę w cudzysłowiu bo uważam, że to nie tyle choroba co dolegliwośc wywołana (przynamniej u

mnie) szeregiem bodźców zewnętrzych wpływających na stan mojej takiej a nie innej konstrukcji psychicznej. Jednak boje się że

jeśli nic z tym nie będe robił (tzn jeśli a) nie będę nad sobą pracował i ewentualnie b) nie pójde do psychologa czyli gdy

praca nad soba nie zda rezultatów) to nerwica przemieni się w poważną chorobę z któą nie będzie dało się żyć. Chce mieć jak

wszyscy normalne życie i hehe kogoś do kochania:D. I uda mi się! Śpiewaj Freddie: ''Find me somebody to loooooooove, find

me somebody to looooove, find me........" :D


 
 Zobacz profil  
 
Rany...
Post 20 lis 2005, 23:28 
Myslalam, ze tak naprawde jestem jedyna z problemem

depersonalizacji i derealizacji na tym Forum.
U psychologow, neurologow i psychiatrow lecze sie od 8lat...
Bralam juz

wszystko, to co teraz pamietam, to: Cipramil, Seroxat,Xanax, Spamilan,ostatnio Asentre, od maja 2005 : 50-75-100mg, ale

BARDZO Wam tego leku nie polecam, zwlaszcza dawki 100mg, ogromnie nasilila moje objawy.
Teraz pomaga mi tylko Hydroxyzyna,

dzis wzielam 3x10mg.
Oprocz, typowych objawow nerwicy, ktore teraz wydaja mi sie niczym, mam straszne napady leku i

paniki.
To, co pisal Administrator-moj Maz, Synek wydaja mi sie obcy, kazde slowo wypowiedziane przeze mnie lub przez

Meza, (Synek ma dopiero 8.5-miesiaca) jakies nierealne. Nie czuje siebie, nie wiem kim jestem i co tu robie. Ukojenie

przynosi sen.
Dodam, ze staram sie pracowac zawodowo, ale ostatnie dni, po zwiekszeniu dawki spowodowaly, ze boje sie, ze

w kazdej chwili zwariuje.
Nie czuje juz emocji, szczescia. Wydaje mi sie, ze nie mam przeszlosci, ze nie wiem, skad sie tu

wzielam. Tak do tej pory nie bylo, albo bardzo rzadko... Kiedys, przez 3lata pilam nalogowo, to bylo 3lata temu, wtedy

chociaz mialam chwile oddechu, a teraz walcze o kazda zdrowa mysl, o kazdy skrawek normalnosci.
Nienawidze siebie, swojego

wygladu od zawsze.
Najgorsze jest to, ze teraz Matrix mam od wielu dni, bez przerwy, w mniejszym lub wiekszym stopniu. 3

tygodnie temu psychiatra zwiekszyla mi dawke do 75mg Asentry, ale i wczesniej pojawily sie problemy z poczuciem tozsamosci,

dlatego zwiekszyla dawke, ale efekt byl odwrotny, czyli moj stan bardzo zaostrzyl sie.
Prosze napiszcie, co robic. Nie

moge znalezc dobrego lekarza. Czy Wy tez przezywacie podobne stany?
Ania


 
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 5524 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 395  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap