Skocz do zawartości
Nerwica.com

Depresja - pomóżcie.


przemytnik_zdrowia

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć.

To pierwszy mój post na tym forum.

Mam 19 lat i męczy mnie depresja, fobia społeczna i sam nie wiem co jeszcze, większość zaburzeń ma sporo wspólnych objawów i stąd moja niepewność.

Moje dzieciństwo przebiegło bez większych problemów, miałem i mam dobrą, kochającą rodzinę. Od kąd pamiętam byłem nieśmiały lecz mimo to nie narzekałem na brak kolegów. Wydaje mi się że wszystko zaczęło się w 2 klasie gimnazjum gdy zostałem uderzony bez powodu i nie znalazłem w sobie tyle odwagi być oddać, wiedziałem że ten cios był spowodowany chęcią rozładowania stresu. Po tym wydarzeniu ta właśnie osoba która mnie uderzyła i jeszcze jeden "kolega" poddawali próbom moją cierpliwość wkurzając mnie pier******* głupot na mój temat i zwykłym dokuczaniu, cały gniew kumulował się we mnie i wtedy zacząłem unikać zajęć lekcyjnych, kiedy trafiała sie okazja to nie chodzilem do szkoly, większość czasu spędzałem przed komputerem i praktycznie nie ruszałem dupy z domu a np. wiadomosc o chorobie jednego z "kolegów" i nieobecności w szkole niesamowicie mnie cieszyła. Codziennie budziłem się przygnębiony przez świadomość tego że czeka mnie kolejny dzień w szkole... W mojej głowie pojawiały się chore myśli wyładowania całego gniewu na tych znajomych, po prostu chciałem ich zatłuc.

Potem przyszedł czas liceum i wielka ulga wiadomo czym spowodowana.

Z początku wydawało mi się ze problem zniknął, czułem się znacznie lepiej.

Po 3 latach w liceum przyszedł czas na maturę. Dzień przed pierwszym egzaminem zupełnie przypadkiem uświadomiłem sobie że mam depresję - brak chęci do życia, brak zainteresowań, brak jakichkolwiek szczerych emocji, przygnębienie, lęk przed większością ludzi - to męczyło mnie przez jakieś 4 lata począwszy od gimnazjum, i męczy dalej. Każdy dzień wygląda tak samo, totalny brak życiowej energii, chęci do życia, podatność na zmęczenie, kołatanie serca przy wysiłku, strach przed ciemnością w pokojach mojego mieszkania (występuje wieczorem gdy juz nie świeci słońce) i chyba najgorsza z tych wszystkich rzeczy czyli brak totalnej swobody nawet w rozmowie z najbliższymi ludźmi (nie wspominając już o obcych), czuję sie jak więzień opinii, nie potrafię powiedzieć prosto tego co mysle bo pojawia się irracjonalny lęk przed tym co dana osoba o tym i jednocześnie o mnie pomyśli.

To co napisałem wyżej to naprawdę w wielkim skrócie historia ostatnich 4 lat.

Dziś po raz pierwszy postanowiłem iść do lekarza rodzinnego i powiedzieć o moim problemie lecz niestety okazało się że już dziś nie przyjmuje. Zrobię to w najbliższym czasie i nie licze na nic innego niż skierowanie do psychologa.

Mam dużą chęć na terapię, dowiedziałem się trochę na temat poznawczo-behawioralnej, zasadzie działania lęku lecz bez pomocy osoby trzeciej sam z tego nie wyjdę.

Chciałbym was prosić o diagnozę na podstawie tego posta, wydaje mi się że to depresja lecz niepokoi mnie ten lęk przed ciemnością czy to nie jest objaw jakiejś schizofrenii, zapomniałem dodać że przy niedostatecznym oświetleniu mój organizm czasami intepretuje różne rzeczy w straszny sposób np. wiszącą na szafce którkę jako czyjąś sylwetkę, myśle że wiecie o co chodzi, poza tym jestem też strasznie wyczulony na nagłe hałaśliwe dźwięki które już wiele razy mnie wystraszyły.

Chciałem też zapytać o szansę na darmową terapię, czy jest to możliwe?

Jeżeli temat umieściłem w złym dziale to proszę o przesunięcie i z góry przepraszam.

Proszę o odpowiedź...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przemytnik_zdrowia, rozumiem Twój niepokój, ale na forum nikt nie zdiagnozuje niestety Twoich dolegliwości. Możemy jedynie hipotetyzować i pisać o swoich przypuszczeniach, ale diagnozę musi postawić podczas bezpośredniego kontaktu z Tobą lekarz psychiatra. Oczywiście, symptomy, o których wspomniałeś, czyli utrata zainteresowań, lęki przed ludźmi, niepokój, kołatanie serca, niechęć do życia itp. mogą wskazywać na depresję, ale również może być to nerwica albo zaburzenia mieszane (depresyjno-lękowe), nerwica lękowa, fobia społeczna itp. Tutaj potrzeba rzetelnej diagnozy różnicowej. Obawiam się, że Twoje domysły co do autodiagnozy mogą być subiektywne i nietrafione. Radziłabym udać się do najbliższej poradni zdrowia psychicznego albo udać się do psychiatry. Leczenie może odbywać się w ramach NFZ, wówczas nie będziesz musiał płacić za wizyty. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź, udam się do lekarza rodzinnego po powrocie do miasta w przyszłym tygodniu, bo tu w Olsztynie nie mam pojęcia gdzie mam się ruszyć. Odświeżyłem post w dziale z ofertami, może dostanę tam jakąś pomocną radę.

A co do leczenia w ramach NFZ to mówimy tu o terapii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przemytnik_zdrowia, choroby duszy, podobnie jak choroby somatyczne, dopadają ludzi bez względu na jego status materialny czy społeczny. Nie każdego jednak stać na to, by skorzystać z usług prywatnych gabinetów psychologicznych. W takiej sytuacji pozostaje psychoterapia NFZ, przysługująca w ramach ubezpieczenia społecznego. Psychoterapia w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, czyli refundowana z ubezpieczenia społecznego, nie obejmuje niestety każdej dolegliwości czy zaburzenia pacjenta.

 

Aby móc się leczyć, korzystając z ubezpieczenia, trzeba na początku znaleźć odpowiedni ośrodek, który ma podpisany kontrakt z NFZ na leczenie psychologiczne. W ramach tego ośrodka musi pracować specjalista zajmujący się określonym zaburzeniem. Nie jest niestety takich ośrodków dużo i psychoterapia niektórych zaburzeń, jak np. borderline, w ramach NFZ jest trudna do znalezienia.

 

Refundowana z ubezpieczenia społecznego psychoterapia to zarówno psychoterapia indywidualna, jak i grupowa (w tym psychoterapia rodzinna). By leczyć się za darmo, konieczne jest skierowanie od psychiatry bądź od lekarza pierwszego kontaktu. W praktyce więc wygląda to tak, że psychoterapia bezpłatnie przysługuje osobom, które wykazują spore trudności w funkcjonowaniu społecznym i osobistym. Osobom, które na psychoterapię chcą zdecydować się w ramach samorozwoju, niestety pozostają tylko płatne formy psychoterapii, realizowane przez różne ośrodki terapeutyczne, w różnorodnych orientacjach i nurtach psychologicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×