Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

Subforum tematyczne związane ze schizofrenią. W tym miejscu można dyskutować na tematy związane z zaburzeniami schizofrenicznymi, psychozami etc.

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

przez zaqq 16 mar 2012, 01:37
Witam.
Nie wiem już sam co ze sobą zrobić. Jestem osobą skrajnie samotną która poza kilkoma godzinami w pracy ( rowniez praktycznie samotnej) nigdzie nie wychodzi.
Choruje na depresję lecz po leczeni ustapila ona w znacznym stopniu. Mialem rowniez podejrzenie nerwicy lękowej.
Problem w tym ,że od jakiegoś czasu ( rok moze nawet dwa ) pojawily sie kolejne objawy ktore zczely rosnac na sile z każdym dniem. Wachania nastrojów, uczucie doła oraz derealizacji jest bardzo częste. Od jakiegos czasu zacząłem mieć też urojenia, cały czas wydaje mi się iz ludzie naokolo mnie przygladaja mi sie, kazdy smiech czy glosniejsza rozmowe interpretuję jako skierowaną przeciwko mnie. Urywki rozmów niekiedy również ( mimo iz nie slysze ich tresci) uwazam za probe wysmiania bądz chociaz rozmowy na moj temat - w negatywnym tego slowa znaczeniu. Uczucie niepewnosci jest ogromne. Caly czas jestem w stanie niepewnosci, caly czas przegladam sie w w telefonie czy nie wygladam dziwnie, czy nie jestem brudny doszukujac sie powodu dla ktorego jestem w centrum zainteresowania ludzi...

Objawy te nasilają się w cyklach. Trwa to ok 2tyg. gdy objawy sa szczegolnie intensywne. Dochodzi wtedy do kolejnych "nienormalnych " stanów. Przyklad - idac ulica widze katem oka osoby przygladajace mi sie z balkonu - po obroceniu sie w strone balkonu, nikogo tam nie bylo. Podobnie sytuacja wyglada z autami ktore widac ale "nie istnieja " gdy sie przyjrze. Dochodzi tez iz zwykle dźwieki otoczenia interpretuje jako wolanie mnie po imieniu.

Sam juz nie wiem co robic i co mi dolega... najblizszy termin do psychiatry mam ustalony na poczatek maja...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 mar 2012, 01:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

Avatar użytkownika
przez tahela 16 mar 2012, 01:52
wygląda to na depresje przelekłą z początkowymi fazami psychozy (depresja psychotyczna)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10490
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

przez Justyna_C 16 mar 2012, 10:46
Witaj,
cykliczność objawów charakterystyczna jest dla boreliozy, która często daje przeróżne objawy psychiczne - poczytaj sobie o boreliozie. Ja miałam cykliczność bóli w stawach i po półtorej roku zdiagnozowano u mnie boreliozę+choroby odkleszczowe. Zbadaj sobie krew metodą Western-blot.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
01 mar 2012, 14:51
Lokalizacja
Śląsk południowy

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

Avatar użytkownika
przez frustrated 17 mar 2012, 13:45
wlasnie, tez mialem napisac o boreliozie :) Tak jak pisze Justyna, zrob Western blota, poniewaz test Elisa jest malo wiarygodny (czesto wychodza negatywne wyniki u osob zainfekowanych). Test bym radzil zrobic przynajmniej dla pewnosci i wyeliminowania tej mozliwej przyczyny.
Co do psychiatry, to jesli to dla Ciebie bardzo uciazliwe i nie chcesz czekac, moze warto umowic sie prywatnie? No ale to niestety kosztuje...
zdrowymozg.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
21 mar 2011, 03:35

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

Avatar użytkownika
przez ala1983 19 mar 2012, 00:19
tahela, Nie zgodzę się z Tobą. W depresji o której piszesz objawy psychotyczne są zgodne z depresyjnym nastrojem, tzn. mogą polegać na przekonaniach dotyczących własnej winy, grzeszności, zasługiwaniu na karę, potępienie. Osoba cierpiąca na depresję psychotyczną może również być przekonana o nieuchronnej klęsce, kataklizmie lub własnym ubóstwie: materialnym lub duchowym.

Omamy mogą mieć postać głosów ,,przepowiadających nadciągający koniec świata", oszczerstw lub oskarżeń pod adresem chorego. Rzadko wystepują omamy węchowe: np. odczuwany zapach zgnilizny, śmierci, rozkładu.


zaqq, Zaniepokoiło mnie głównie Twoje pierwsze zdanie
Jestem osobą skrajnie samotną która poza kilkoma godzinami w pracy ( rowniez praktycznie samotnej) nigdzie nie wychodzi.

W ciężkiej depresji połączonej z samotnością może wystąpić stan psychozy. Miałam coś takiego jeden raz 5 lat temu do tego jeszcze stres. Spowodowało u mnie to, że zaczęłam wariować w dosłownym tego słowa znaczeniu. Po interwencji lekarza szybko z tego wyszłam i do dzisiaj się nie powtórzyło.

Moja rada, zacznij wychodzić do ludzi, czy ich lubisz, czy nie, człowiek w samotności wariuje, jestem tego najlepszym przykładem.
A na początek zacznij od lekarza, obyś trafił dobrze.

Pozdrawiam

-- 18 mar 2012, 23:31 --

Aha... to co mnie zastanawia to częstotliwość Twoich objawów. Ja miałam bardzo krótki epizod, jakieś 2 tygodnie.
Przyznam się, że o takim długim czasie jak to jest u Ciebie w przebiegu depresji nigdy nie słyszałam :bezradny:

Może mają rację z tą boreliozą, choć na ten temat nic nie wiem. :bezradny:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3234
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

Avatar użytkownika
przez ladywind 20 mar 2012, 18:20
zaqq, udaj się jak najszybciej do lekarza prywatnie, wizyta wha sie od 50 do 100zł. Skoro pracujesz to na tyle mozesz sobie pozwolic niż czekać do maja. Poczytaj o opiniach lekarza w Twoim miescie by trafić na dobrego i opowiedz o wszystkim z detalami.
Z tą boreliozą tez nie wiem, ale nie zaszkodzi sobie takich badań zrobić. Ale najpierw zobacz co powie psychiatra. Nie zwlekaj!
"Od smutków życia są dwie ucieczki: muzyka i koty." - Albert Schweitzer

nie jestem jak każdy, nie postępuję jak wszyscy...

http://www.youtube.com/watch?v=7evR2SyiAnQ to relax
http://www.youtube.com/watch?v=DuFUtL8zUAk to energy max:)
moja guru:) http://www.youtube.com/watch?v=7qdd4B-kToY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7178
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32
Lokalizacja
stąd

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

przez zaqq 21 mar 2012, 01:23
Dziękuje za wszelkie informację!
Nigdy nie mialem omamów o koncu świata, kataklizmie oraz ogólnie niepowodzeniach.

Długość epizodu także nie zawsze trwa 2 tyg chociaż najczęsciej są to dłuższe "doły" ale zdarzały się również inne trwające po kilka dni.
Ja naprawde chciałbym wyjść do ludzi ale nie mogę po prostu. Targają mnie skrajnie sprzeczne uczucia - z jednej strony chcialbym zaczac zyc normalnie, miec znajomych, prawdziwa rodzinę ale z drugiej strony nie moge. Po prostu nie moge niczego zmienic mimo ze nie raz probowalem. Każde wyjścia z domu to dla mnie koszmar i juz pewne zagrozenie ( to nie fobia społeczna) i tylko w domu czuje sie przynajmniej czesciowo komfortowo.

W zasadzie jakieś "zmiany" zaczely się juz pare lat temu gdy mialem 15-16 lat, jednak dopiero od 2 lat ( pierwsza wizyta u psychiatry) staly sie nie do przezycia.

W kazdym razie dziekuje za pomoc i postaram sie jak najszybciej skontaktowac z jakims lekarzem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 mar 2012, 01:36

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

przez MadGregor 21 mar 2012, 01:51
Świetnie! Życzę Ci wytrwałości. I mam prośbę, nie bierz do siebie wcześniejszych odpowiedzi odnośnie boreliozy, bo właśnie takie podejrzenia w oparciu o to co napisałeś, to przejaw jakieś paranoi ;P To forum dotyczy przede wszystkim "dreszczy" także hipochondryków, gdzie ludzie przypisują sobie przeróżne choroby i co gorsza bawią się w lekarzy, przypisując je innym. Cykliczność jest typowa dla dystymii- rodzaju depresji. Lekarz z pewnością skieruje Ciebie do terapeuty, bo łagodzenie Twoich dolegliwości stricte psychicznych, leży w jego kompetencjach.
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

przez celineczka3 21 mar 2012, 10:53
Gregg1991, ma rację. Borelioza faktycznie przebiega w postaci cyklicznych zaostrzeń, ale ciężko uwierzyć, że tak poważna i ogólnoustrojowa choroba miałaby objawiać się jedynie pogorszeniem samopoczucia psychicznego. Jest to raczej niemożliwe.
celineczka3
Offline

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

Avatar użytkownika
przez ala1983 21 mar 2012, 16:20
Gregg1991 napisał(a):Cykliczność jest typowa dla dystymii- rodzaju depresji.

Cykliczność tak, ale nie takie urojenia.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3234
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

przez MadGregor 21 mar 2012, 16:32
Gdzie ty widzisz urojenia? Czy gdyby je miał pisałby, że:
"Od jakiegos czasu zacząłem mieć też urojenia, cały czas wydaje mi się iz ludzie naokolo mnie przygladaja mi sie, kazdy smiech czy glosniejsza rozmowe interpretuję jako skierowaną przeciwko mnie" czy może napisały, że z pewnością jest obserwowany, nikomu nie może ufać, wszystko jest skierowane przeciwko niemu?
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

Avatar użytkownika
przez Dark Passenger 21 mar 2012, 16:48
Nie rozumiem kompletnie dywagacji na temat psychozy, bo facet z całą pewnością nie ma urojeń. A porad na temat przebadania się pod kątem boleriozy czy tężyczki nie skomentuję, bo to wymysł tego forum. To, że 2-3 osoby stąd uzyskały w teście wynik pozytywny nie oznacza, że pół forum cierpi na boleriozę. Poza tym te testy nie są wiarygodne, np. niektóre leki psychotropowe potrafią zafałszować wynik. Najbardziej irytuje mnie, że urzęduje tu grono przewrażliwionych na swoim punkcie hipochondryków, którzy każdej napotkanej osobie próbując wmówić, że jak ją strzyknie w dupie to musi się przebadać bo ma na pewno aids albo raka. Czy do czyjegoś ptasiego móżdżka wreszcie dotrze, że wykonywanie badań diagnostycznych w ilości wykraczającej poza niezbędne minimum pogarsza stan w zaburzeniach nerwicowych? Diagnostykę i różnicowanie zostawcie lekarzom, bo nie macie o tym zielonego pojęcia.
sertralina 200mg
lamotrygina 200mg
amisulpryd 100mg
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
12392
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

Avatar użytkownika
przez ala1983 21 mar 2012, 17:01
ok, ujmijmy to zatem inaczej > dziwne doznania zmysłowe, które autor uważa za absurdalne i których jest świadom.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3234
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Depresja, nerwica a teraz schizofrenia?

przez Paleli 25 lip 2012, 23:04
Mam podobnie. Jestem osobą samotną, przez co to się nasila, poszukiwałam wyjaśnienia, dlaczego nie czuję się dobrze, stwierdziłam u siebie parę zaburzeń psychicznych, co mi raczej humoru nie poprawiło. Po szkole raczej nie wychodziłam z domu, czasem na rower (do lasu), gdy byłam wśród ludzi, miałam wrażenie, że się na mnie patrzą, że mnie krytykują.

Mam taki nawyk pisania w czasie przeszłym o rzeczach teraźniejszych, kiedy chcę, aby one należały już do przeszłości. W każdym razie, jest trochę lepiej.

Miałam raz omamy słuchowe, to było przerażające, na szczęście więcej się nie powtórzyło. Miałam paraliż senny.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Przeskocz do