Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez fionka12 11 lut 2012, 16:29
Czy czerwone plamy pojawiające się w stresującej sytuacji na szyi i dekolcie są objawem nerwicy?
Plamy wyglądają jak uczulenie(takie czerwone place), jak mija stres powoli zaczynają blednać a potem znikają.
Czy ktoś ma też takie objawy?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 sty 2012, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 lut 2012, 16:30
fionka12, Tak, to dość typowy objaw. Miałam tak kiedyś.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18084
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez Kiya 11 lut 2012, 16:47
fionka12, moja siostra tak ma, lekarz stwierdził, że to nerwica.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

F34.8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7195
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez fionka12 11 lut 2012, 16:48
Kurcze, dla mnie to trochę krępujące...Ludzie się pytają co mi się stało?Najczęściej dzieje się to w pracy, więc mówię,że mam alergię na pracę :D
*Wiola* jak sobie z tym radziłaś?Samo minęło?
U mnie się zaczęło stosunkowo niedawno.Niestety mam odpowiedzialną pracę( służba zdrowia) i chyba doszłam do kresu mojej odporności na stres...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 sty 2012, 20:14

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 lut 2012, 17:00
fionka12, Wiesz, ja się od lat leczę na nerwicę, więc może dzięki leczeniu. Chociaż czasem jeszcze te plamy się pojawiają, ale kiedyś miałam je bardzo często.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18084
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez fionka12 11 lut 2012, 17:23
Kiya , ja byłam z tym u lekarza rodzinnego.Wszystko dokładnie opisałam , kiedy sie plamy pojawiają itd( nawet się pojawiły podczas wizyty, więc lekarka mogła je sobie obejrzeć!). Wystawiła skierowanie na badanie tarczycy.Zasugerowałam jej,że może to nerwica a ona na to,że jak czuję się zdenerwowana to mogę brać sobie persen...Tak wygląda pomoc lekarza rodzinnego...Żenujące
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 sty 2012, 20:14

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez shinobi 11 lut 2012, 17:27
Mam takie plamy, chyba z nerwów.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez Kiya 11 lut 2012, 17:27
fionka12, współczuję... Lepiej od razy do psychiatry chyba... :bezradny: Nie wiem, Wiola lepiej się orientuje - moja siostra tego nie leczy.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

F34.8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7195
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez paradoksy 11 lut 2012, 18:12
kiedyś tak miałam przed maturą, stało się po wielkanocy więc lekarz myślał że od jajek i zaaplikował mi parę zastrzyków
jajka jem do tej pory i nigdy nic nie mam
paradoksy
Offline

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez fionka12 11 lut 2012, 18:21
paradoksy, z jednej strony to zabawne ale z drugiej zastanawiające- dlaczego lekarze są tak ograniczeni???
Ja się czułam u tej lekarki jak bym była pierwszą osobą na ziemi z takimi objawami... :D Jakby co najmniej UFO wylądowało.
Jest nas tylu na tym forum, tylu ludzi się boryka z nerwicą a lekarz rodzinny nie potrafi jej zdiagnozować albo chociaż wysnuć podejrzenie i wysłać do specjalisty...
Ale nie o tym ten wątek....
A jak Twoje plamy?Minęło trochę?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 sty 2012, 20:14

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez paradoksy 11 lut 2012, 18:27
ja miałam tylko wtedy jednorazowo, to było dobre 7 lat temu ;)

-- 11 lut 2012, 18:28 --

sorry,6 lat temu
paradoksy
Offline

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 11 lut 2012, 19:42
fionka12, Jeśli to jedyny objaw, to może wystarczą jakieś techniki relaksacyjne, rozmowa z psychologiem, jak nauczyć się panować nad stresem itp. Bo wydaje mi się ,że szkoda by było od razu w takim wypadku zaczynać od chemii.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18084
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez fionka12 14 lut 2012, 16:10
*Wiola*, mam jeszcze czasami bóle w okolicy klatki piersiowej - po lewej stronie, którym często towarzyszy wybuch gorąca i błyskawiczne pocenie sie całego ciała.Po chwili wszystko przechodzi...aż do następnego razu.Nie byłam jeszcze z tym u lekarza bo te objawy pojawiły się niedawno, ale wybieram się żeby zrobić chociaż EKG.Mam nadzieję,że coś się wyjaśni.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 sty 2012, 20:14

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez naSZYJnik 30 maja 2012, 11:27
Witam,
Zdecydowałem się napisać parę słów na forum, ponieważ gdzieś przeczytałem, że ten problem nie dotyczy mężczyzn. Otóż dotyczy, ale może w mniejszym stopniu, albo mężczyźni nie szukają porad na takie tematy w internecie.
Jest to dla mnie taki sam problem jak dla Was: u mnie plamy pojawiają się podczas rozmowy z przełożonymi, lekarzami, podczas kłótni, po seksie, itp.
Plamy nie pojawiają się nigdy w godzinach rannych, można powiedzieć, że od południa wzwyż.
Jestem normalnym mężczyzną – jestem po trzydziestce, mam dwójkę dzieci, jestem analitykiem. Plamy pojawiają się bardziej w przypadku rozmów z kobietami, chociaż nie jestem typem faceta unikającego kobiet :) Np. podczas rozmów z członkami zarządu w mojej firmie (3 facetów i 1 kobieta) plamy pojawiają się tylko podczas rozmów właśnie z nią. Dobra… nie będę się rozpisywał. Teraz krótko jak z tym walczyłem i nadal walczę. Większość metod nie działa na dłuższą metę takich jak: poradniki motywujące i pomagające w przemówieniach publicznych, treningi autogenne (hipnozy wykonywane przez samego siebie), nawet leki na stres. Dość dobry efekt miały leki psychotropowe, ale ich nie polecam, gdyż ciężko się od nich uniezależnić . Jedyna metoda, która działa i którą stosuję jest następująca: po 2-3 godzinach w pracy należy szyję oraz okolice barków delikatnie podrapać. Należy to zrobić bardzo dokładnie tak, aby cała szyja zrobiła się czerwona (aby wyskoczyły plamy). Najlepiej to zrobić tak, aby inni tego nie widzieli i nie zadawali głupich pytań: skąd masz takie dziwne plamy na szyi. Gdy szyja zrobi się czerwona należy dalej ją „maltretować” poprzez delikatne drapanie. Po ok. 20-30 minutach kolor szyi wraca do normalnego koloru. Oczywiście nie można tego robić jak macie na szyi jakieś fluidy bądź pudry (nie znam się na tym ;)) Po ustąpieniu zaczerwienienia możecie iść spokojnie na trudna rozmowę. Metodę trzeba stosować niestety codziennie i lepsze efekty są wtedy czym później zaczniesz męczyć własną szyję, ale efekt jest już na cały dzień;)
Czekam na informacje zwrotne czy w Waszym przypadku taka metoda działa.
Pozdrawiam i życzę wytrwania w walce z tą niewdzięczną przypadłością ;)
naSZYJnik
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 maja 2012, 11:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do