Częste oddawanie moczu

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Częste oddawanie moczu

przez Adaś2222 19 lis 2009, 15:18
Może to problemy z pęcherzem?
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Częste oddawanie moczu

przez manarynka 10 gru 2009, 09:33
Witam.Oj zebyscie wiedzieli co nerwy sztres problemy potrafia zrobic z czlowieka! potrafia nie tylko psychicznie ale i fizycznie wykonczyc,cierpie od 2 lat przez to na depresje,powoli staje na nogi,mialam straszny wypad wlosow,raz schudlam 15kilo,a teraz praiwe 20kilo przytylam,mimo ze prawie nic nie jem,ciezko mi usnac,budze sie setki razy,i wczesnie sie budze bo juz spac nie moge,przez dzien chodze jak lunatik,niemam sil ani energi na nic,jestem jak uwieziona w swoim ciele,mam uczucie jakbym niezyla, do tego wlasnie doszlo ze od pol roku musze bardzo czesto oddawac mocz,dlugo myslalam ze to przeziebienie,bo jak mi sie chcialo to nawet niemoglam 3 minut wytrzymac bez ubikacji,musialam wlasnie teraz i juz sikac jak mi sie zachcialo,a przy zapaleniu pecherzu tak wlasnie jest,ale cos mi to za dlugo to NIBY przeziebienie trwalo,wiec poszlam do lekarza a wyniki byly wporzadku, lekarz zapytal sie mnie czy chora jestem -bo wyglada z tego ze to na tle nerwowym-jak mu odp,ze choruje na depresje to dla lekarza bylo wzsytsko jasne. szukalam w internecie wypowiedzi na ten temat i wychodzi tylko i wylacznie na to ze to jednak nerwy-W MOIM PRZYPADKU- mam duzo problemow,za duzo sie wszytskim przejmuje i sa pewne sprawy co ich niemoge przepracowac i ktore mnie strasznie mecza.Tez czesty mocz (jak i rozwolnienie)moze byc sprawka stracha przed czyms,nalogu czegos itd.. chorob psychicznych, przez wszystko juz przeszlam.Mam nadzieje ze kiedys wyzdrowieje bo depresja jest cos strasznego,a kto przez nia nie przeszedl niewie o czym mowi,roznica nawet jest zobaczyc kogos kto na to choruje a przejsc przez to.pozdrawiam,mam nadzieje ze ta odp komus pomagla

[Dodane po edycji:]

Jeszcze jedno chcialam dodac,przez wiekszy czas myslalam takze ze mialam WSZY,bo glowa mnie bezprzerwy swedziala,niemoglam przestan sie drapac,kupowalam szampony przeciwko temu i nic nie pomoglo,zmienialam szampony tez nie pomoglo,plukalam octem bralam witaminy i tez nic zaskutkowalo, dopiero neurolog stwierdzil ze to sztres,nerwy,depresja-swedzenie jak i wypad wlosow! nawet bolu i wrzodow mozna dostac na zoladku,a to wszytsko u mnie zaczelo sie od klotni z moim chlopakiem ktorego bardzo kochalam,za bardzo,i te klotnie ktore wcale nie musialy byc,te jego klamstwa i zdrady mnie psychicznie jak i fizycznie zabily i moje zdrowie zrujnowaly! potem doszly problemy finasowe itd.... Wielu ludziom cos dolega i niewiedza skad i dlaczego to czy tamto sie wzielo-ale tez wielu choruja na depresje,nerwice czy jakiekolwiek choroby psychiczne nawet niewiedzac tego,bo sa ich rozne kategori!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 gru 2009, 09:09

Re: Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez rushia 26 maja 2010, 17:01
Ja tez na to cierpie, przed wyjsciem z domu ide do lazienki, kiedy wyjde z niej znow mi sie chce, tylko siadam na toalecie bo pecherz jest pusty:P Czesto gdzies nie szlam, bo balam sie ze bedzie chcialo mi sie siusiu tak ze nie wytrzymam (wzielo sie to stad ze w podstawowce kilka razy nie wytrzymalam..) i mialam tak tez z biegunka. Teraz chociaz robie siusiu duzo czesciej niz inni wiem juz ze wytrzymam (bo nie raz sobie to specjalnie udowadnialam) a jak o tym nie mysle to mnie to najczesciej nie dopada:]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
08 maja 2010, 14:19

Re: Częste oddawanie moczu

przez Uni 30 lip 2010, 03:59
Cześć wszystkim... Po już kilku latach zmagania się z tym problemem, czas chyba się całkowicie uzewnętrznić i pożalić. Hm, zaczęło się chyba od tego, że w liceum zaczęłam podobnie jak moja koleżanka robić siku na każdej przerwie. Jeszcze rok wcześniej, kiedy się z nią zbytnio nie kolegowałam, sama się z niej śmiałam, że sika jak narwaniec i żadnych problemów z oddawaniem moczu nie miałam. Teraz jest tragicznie - raz lepiej, raz gorzej, ale ogólnie siedzę w domu, kiedy tylko mogę. Przerażają mnie wszelkie miejsca, gdzie nie mogę swobodnie skorzystać z toalety. Przestałam chodzić na dłuższe spacery (zawsze muszą się odbywać blisko mojego domu, bo inaczej dostaję napadów paniki). Moje ulubione miejsca wyjść to centra handlowe - bo lubię zakupy i bo są tam kibelki. Nawet wyjście do kina już się stało problemem (bo niby można wyjść, ale to krępujące strasznie) - w grę zaczęły wchodzić filmy maks półtoragodzinne, a to i tak nie łatwe. Moje życie towarzyskie umarło, jestem żałosna i zła na siebie, że nie potrafię kompletnie poradzić sobie z czymś, co siedzi pewnie tylko i wyłącznie w mojej chorej głowie. Żeby się oczyścić do końca, opowiem najbardziej kompromitującą dla mniesytuację związaną z tym natręctwem. Zgodziłam się raz pojechać z moim chłopakiem i jego ojcem na do znajomych za miasto. Droga trwała jakieś dwie godziny. Ja wcześniej myślałam, że będzie to o wiele krócej, więc jak się w pewnym momencie (gdy już mi się "strasznie chciało") dowiedziałam, że dopiero w połowie drogi jesteśmy, to poprosiłam, aby się zatrzymać i musiałam iść w krzaki. Wtedy moja nerwica pokonała mnie totalnie. Jakoś już na miejscu, gdy wiedziałam, że mogę w każdym momencie iść siku, mogłam spokojnie wytrzymywać dużo dłużej. To rujnuje moje życie. Teraz rodzice chłopaka, już po raz kolejny zaproponowali wspólny wyjazd na wakacje, ale nie mogę się zgodzić - i w podróży, i w trakcie pobytu dostawałabym tych swoich lęków, paranoi, to byłoby upokarzające i nie do wytrzymania. Ja już teraz mam tak, że jeśli gdzieś wychodzę, jadę, to muszę dokładnie wiedzieć gdzie, ile to zajmie czasu i kiedy i gdzie będę mogła się wysikać - myślę o tym problemie już ciągle i zajął on całe moje życie. Jak się tego pozbyć? Czy lekarz lub leki są w stanie pomóc? Chcę być normalna, jak dawniej :(
Moje psychozy sięgnęły już tego, że nawet gdy oglądam telewizję, to myślę o tym, gdzie ten facet, babka w telewizji by się wysikali. Albo, że ja bym nie mogła sobie pozwolić na randkę składającą się z długiego spaceru, a potem podróży łódką - bo przecież nie ma gdzie się wysikać! Pozdrawiam wszystkich, którzy się z tym borykają.
Uni
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 lip 2010, 03:34

Re: Częste oddawanie moczu

przez milunia 07 sie 2010, 01:45
Tak właśnie zastanawiałam się, od kiedy zaczęły się u mnie natręctwa - niby obudziłam się raz kiedy już miałam ich mnóstwo i było za późno - a teraz już wszystko jasne.
Właśnie od tego głupiego sikania w gimnazjum.
Teraz jest już lepiej, ale bywały dni, kiedy chodziłam do ubikacji po nocy, już z niej wychodziłam... ale rozmyślałam się i siadałam znowu. I matko, wam to przynajmniej nic nie leciało, a u mnie nawet produkcja się włączyła:P
Jeszcze w pierwszej klasie liceum jechałam tramwajem i tłumaczyłam sobie, że mi się wydaje i wszystko będzie dobrze, a kilka minut później wysiadałam i zapierniczałam ile tchu do jedynego kibla w pobliżu.
No i oczywiście tak jak u koleżanki - życie towarzyskie padło i zgranie się w klasie też. No bo to wstyd jeździć w taki sposób na wycieczki szkolne...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 lip 2010, 19:26

Re: Częste oddawanie moczu

przez marciatka 14 sie 2010, 12:30
Miałam ten problem jako nastolatka. Myśl, że będzie chciało mi się siku gdzieś, gdzie nie ma toalety była paraliżująca i myślę, że ona też powodowała, że serio odczuwałam, że chce mi się siku i leciałam do kibelka.
Jednak bardzo starałam się z tym walczyć.

Uważam, że nawet udało mi się wygrać.

Po pierwsze- zrobiłam test, ile mogę wytrzymać, od momentu, jak poczuję, że niby mi się chce siku. Okazało się, że jak się czymś zajmę, to na nawet 4h zapominam, że miałam lecieć do toalety. To mnie podniosło na duchu.

Po drugie- staram się nie ekscytować żadnym wyjazdem czy wyjściem. Myślę sobie na spokojnie, okej, fajnie, że gdzieś się ruszę, ale to nie jest żadna wielka przygoda, tylko po prostu ruszam się z domu. Tysiące razy to już robiłam, i tysiące razy znów to zrobię, zatem to nic wyjątkowego.

Po trzecie- jak tylko czuję, że mój mózg pragnie mnie szantażować bez sensu (np pół godziny po wizycie w kibelku) moim pęcherzem, staram się myśleć o czymś innym, zająć czymś uwagę.

Po czwarte- za każdym razem, jak mam ten niepokój, analizuję na chłodno, że tam, gdzie idę/jadę, nie będę na betonowej pustyni i wszędzie w cywilizowanym świecie jest gdzie zrobić siku i nie ma z tym problemu.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: Częste oddawanie moczu

przez Shadowmere 14 sie 2010, 13:18
Jeśli ktoś ma takie objawy to doradzam zbadanie cukru-częste oddawwanie moczu może byc objawem cukrzycy.
Shadowmere
Offline

Re: Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez Nahkampf 05 wrz 2010, 17:34
Ja od roku cierpię na częstomocz jeszcze jak chodziłem do szkoły miałem jakieś 15 min drogi od domu to zanim wyszedłem to musiałem się załatwić i zaraz w szkole jak doszedłem to też i góra może trzy przerwy co chwile chodziłem wyniki git nie raz jak ze znajomymi się wyszło na piwo to wychodziłem co jakieś 10 min bo się nie dało wytrzymać w nocy muszę minimum dwa razy wstać
Nie złamali mnie. Jestem złamany.

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
10 sie 2010, 14:41
Lokalizacja
Zawiercie

Re: Częste oddawanie moczu

przez misiaaaa 05 wrz 2010, 19:19
no muszę przyznać zę ja też mam ten sam problem co wy. Tez często chodzę do łazienki siku i jak czuję że mi się chcę to tak naprawdę jest.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
11 mar 2010, 17:26

Re: Częste oddawanie moczu

przez mikamika 07 wrz 2010, 13:31
Dean napisał(a):Też to mam ,straszny obciach zbierałem się dobre 15 minut żeby wydusić to psychiatrze.


i dalo cos to, ze powiedziales o tym lekarzowi? Ja wlasciwie o tym swojej nie mowilam bo jak jestem na wizycie to tak zawsze sie stresuje, ze ciezko mi cokolwiek z siebie wydukac i zapominam co mialam powiedziec i wizyta trwa tak krotko, ze nim sie zdążę ogarnac jest juz 'po"...
Dal Tobie lekarz cos dodatkowego na ten czestomocz?
mikamika
Offline

Re: Częste oddawanie moczu

przez Uni 08 wrz 2010, 03:31
Dean, i pomógł Ci ten lek na lęk w problemie z załatwianiem się czy nie?
Uni
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 lip 2010, 03:34

Re: Częste oddawanie moczu

przez ewaryst7 08 wrz 2010, 10:43
Ja kilka lat temu , po badanich otrzymalam diagnozę "pecherz neurasteniczny".I tak jest do dzisiaj.
Offline
Posty
2104
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Częste oddawanie moczu

przez detektywmonk 09 paź 2010, 13:22
U mnie psychiatra stwierdziła oddawanie moczu z powodu emocji. Jest to prawda .
Offline
Posty
11637
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Częste oddawanie moczu

Avatar użytkownika
przez Nahkampf 21 lis 2010, 12:58
detektywmonk napisał(a):U mnie psychiatra stwierdziła oddawanie moczu z powodu emocji. Jest to prawda .


U mnie tak samo teraz mam okazję poćwiczyć pęcherz w pracy obecnie pracuję na pulpicie tak więc przerwa na odlanie się jest najczęściej po 4 godzinach czasem wcześniej ostatnio ciągnęło mnie nie do zniesienia stres ? nerwy ? możliwe bo za 9 dni kończy mi się umowa i obawa że mi nie przedłużą jej zapewne
Nie złamali mnie. Jestem złamany.

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
10 sie 2010, 14:41
Lokalizacja
Zawiercie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do