ciagły niepokój

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

ciagły niepokój

przez nika869 20 cze 2008, 20:21
witam wszystkich jestem tu nowa.choruje na nerwice lekowa z całą plejadą atrakcji.ech..nie mam juz siły.to tak przeszkada w normalnym zyciu.czasami sie czuje jakby mnie w ogole nie bylo i ze nie mam zadnej przyszlosci,od pewnego czasu wszystkie nerwy mam skupione w glowie.to jest najgorsze,jakbym miala wate lub zupelna pustke.boje sie sama siebie.wczesniej mialam w gardle i sercu.biore leki,ale pomagaja mi srednio.najgorszy jest ciagly niepokoj,niemoznosc usiedzenia.koszmar.z gory dziekuje za jakies slowa otuchy.pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 cze 2008, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ciagły niepokój

przez betty_boo 20 cze 2008, 20:35
cześć. na pewno znajdziesz tu wsparcie.jak długo bierzesz leki?chodzisz na jakas terapie?napisz cos wiecej o sobie. pozdrawiam
Offline
Posty
1229
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: ciagły niepokój

przez nika869 20 cze 2008, 20:42
jestem w trakcie kuracji serotaxem.od pazdziernika.ciecko mi nawet teraz pisac.musze sie zdrowo napocic,zeby cos sklecić.stracilam wiare,ze to kiedys minie.czuje sie w srodku pusta jak bęben.trudno mi zebrac mysli.a pracuje i staram sie normalnie zyc.czy macie tez takie objawy?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 cze 2008, 19:55

Re: ciagły niepokój

Avatar użytkownika
przez summer 20 cze 2008, 20:54
Hey ja mam identyczne najgorzej jak mi 'to' wejdzie w serce i ten ciągły niepokój
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
28 maja 2008, 12:18

Re: ciagły niepokój

przez nika869 20 cze 2008, 21:33
ja wolalam nawet chyba jak mi sie umiejscowilo w sercu.kiedys nie jadlam prawie 2 tygodnie bo myslalam ze mam nowotwor gardla.a teraz w tej glowie takie jazdy,to dla mnie jest najgorsze.zero odczuwania radosci tylko ciagle myslenie o tym.jestem otumaniona i ciezko mi w ogole myslec.o zycie.....
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 cze 2008, 19:55

Re: ciagły niepokój

przez cixi81 24 cze 2008, 13:57
Witaj Nika.Ja tez z tym cholerstwem walcze. Kazdego dnia co innego w glowie sie roi....brak sil...ale co robic...trzeba jakos ciagnąc do przodu. :shock:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: ciagły niepokój

przez Pstryk 24 cze 2008, 21:07
Cześć nika869, miło Cię poznać. Nie tłum tego wszystkiego w sobie - napisz to tu, na forum - do wiele daje. Pozdrawiam.
Pstryk
Offline

Re: ciagły niepokój

przez cixi81 24 cze 2008, 21:58
Witaj bethi :smile: ja tu też jakby nowa. Byłam na zakupach i było bardzo dobrze, nie miałam lęków , ale jak wychodzilam coś juz mnie brało , ale przeszło :D
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: ciagły niepokój

przez nika869 25 cze 2008, 00:04
dzieki cixi i bethy,ze sie odezwalyscie.w grupie razniej.dzis przeczytalam w nowej oliwii,zeby przy nerwicach nie kontaktowac sie z ludzmi ktorzy maja podobne objawy i cierpia na nerwice.ale nie sadze,ze to dobra rada.ciesze sie,ze moge z kims porozmawiac.dzis mialam troche lepszy dzien,bo w pracy byl kociol,wiec nie mialam czasu myslec.wrocilam do domu i znowu zaczela sie jazda.odzywajcie sie,pozdrawiam.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 cze 2008, 19:55

Re: ciagły niepokój

przez cixi81 25 cze 2008, 19:00
Ja wczoraj miałam leki przed wyjsciem ale wziełam 2x valerin mite i było dobrze, a wieczorem byłam w sklepie i w ogóle miałam cudowny humorek :) , a dziś jakoś przeleciało... pogoda sie popsuła i chyba cisnienie spadło bo jakas zamotana sie zrobiłam , ale jest nie najgorzej :D dajcie znać co u was , :*
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: ciagły niepokój

Avatar użytkownika
przez luker77 25 cze 2008, 20:19
Ten niepokój wykańcza najbardziej bo rozkreca machine -galerie objawów opisywanych w wielu postach :(
ostatecznością zażycia leku czyli momentem kiedy nie wytrzymuje juz tego jest bicie serca około 160 uderzeń na minute.... czuje wtedy jakbym miała zaraz umrzeć :( pomaga mi Cloranxen po około 20 min. przy czym od 3 tygodni biore ParoMerck. Coraz częściej jednak te ataki nie sa tak silne i potrafie je przetrwać bez cloranxenu, ciesze sie wtedy ogromnie :smile:
Trzymajcie sie i nie dajcie sie temu intruzowi !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
25 cze 2008, 17:22
Lokalizacja
Poznań

Re: ciagły niepokój

przez cixi81 26 cze 2008, 19:06
Witam.
Co dziś słychac u Was :?: U mnie przeleciało, rano było źle, miałam stresy jakies , a teraz jestem zmęczona :cry:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: ciagły niepokój

przez nika869 26 cze 2008, 21:53
witam wszystkich.u mnie raczej srednio.rano gorzej,wieczorem lepiej.niepokoj na porzadku dziennym he,he.ale podobno nie trzeba od niego uciekac,a sie z nim konfrontowac.ja probuje,ale raczej z kiepskim efektem.jestem ciekawa w ktorym miejscu wam sie objawia ten lęk?bo u mnie w srodku,tak w klatce piersiowej.trwa roznie,czasem minute.czasem długo z przerwami.wtedy nie moge wysiedziec w miejscu.jest to okropne.objawy ze strony serca przy tym uczuciu to mały pikuś.tak to u mnie wyglada.pozdrawiam cieplo.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 cze 2008, 19:55

Re: ciagły niepokój

przez insua 03 lip 2008, 09:06
:? witam
nie wiem czy każdy tam ma ale ja czuje wewnątrz taką kruchą bariere --jak popękane szkło kóre w każdej chwili pęknie....jestem o krok od poddania sie depresji załamania..jest tak ciężko,walcze resztkami sił ale ile jeszcze dam radę??? żeby jedna rzecz poszła do przodu dodała sił a tu nic wciąż pod górkę---ile można .marzę o odrobinie szczęścia jakie czułam pół roku temu kiedy pojęłam pracę ale ten sen minął..... pozdrawiam.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do