CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez skalamax 03 paź 2011, 17:34
U mnie też dziś po prostu fatalnie...
Skręcili mnie w hurtowni na 2 tys, nie wiem, czy uda mi się od nich wyciągnąć tę kasę.. Sama oczywiście jestem winna, bo byłam naiwna, pospieszna i nie sprawdziłam tego i tamtego.. Z nerwów obdarłam sąsiadce samochód na parkingu, więc orientacyjnie jestem jakieś 3 tys w plecy. Zważywszy na mój stan majątkowy, jestem dziś w wyjątkowo podłym nastroju...
Ale mam nadzieję, że nowa praca mi wypali.. Jeśli nie, to chyba dam się zamknąć na oddział - niech coś ze mną zrobią.
Dopiero Jackowi mówiłam, że czuję się lepiej, że wszystko fajnie..
No i po "fajniu".
Nie wiem sama.. czy to życie nas tak przygniata, czy faktycznie jakieś świry w głowie?...
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Sabaidee 03 paź 2011, 17:43
skalamax, Aniu byle do Zlotu. Później znów będzie fajnie. A rękę na pulsie trzeba trzymać cały czas bez względu na samopoczucie. Głowa do góry.
Sabaidee
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez skalamax 03 paź 2011, 17:46
Sabaidee napisał(a):skalamax, Aniu byle do Zlotu. Później znów będzie fajnie. A rękę na pulsie trzeba trzymać cały czas bez względu na samopoczucie. Głowa do góry.


Ech.. dzięki, Jacku. Oby do zlotu.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez dolomit 04 paź 2011, 09:02
Brzmi nieźle
Ja też zawsze jestem na oddziale afektywnym w szpitalu , w ktorym bywam.
Jego największą zaletą jest to , że jest cały dzień od 8 do 18 otwarty.Trzeba być oczywiście na obchodzie i wszystkich zajęciach, terapiach oraz wydawaniach lekow, ale na posiłki idzie sie na stołówkę oddaloną jakieś 300 metrów od oddziału.Przed oddziałem jest taras , gdzie są ławki i można cały praktycznie dzień siedzieć i pić kawę.Bez problemu dostaje sie przepustki na teren całego szpitala ( duży ) .Nieformalnie wychodzi sie też do lasu-parku graniczącego ze szpitalem.
Tylko tak sobie wyobrażam pobyt w szpitalu i tylko tam mogę przebywać. Nabawiłem w trakcie choroby się klaustrofobii i pobyt na oddziale zamknietym skończyłby się na pewno ucieczka lub pasami i haloperidolem....
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 sie 2011, 09:29

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez dolomit 04 paź 2011, 17:26
Poczekam na Twoją opinię.Chociaz nie wiem co innego mieliby wymyślić niz w "moim " szpitalu?
Pokój z pielęgniarką? :-)
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 sie 2011, 09:29

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez frutek 06 paź 2011, 08:29
znacie jakies fajne szpitale w pomorskim
u mnie w miescie jest kocborowo, ale nie wiem czy to na pewno bylby dobry pomysl
zastanawiam sie nad pojsciem na oddzial
zle ze mna nie jest ale jakos nie ogarniam znowu sytuacji
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
04 mar 2008, 13:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez muraszka 06 paź 2011, 10:13
Biorę lit od poniedziałku. Nie dość, że dostałam zapalenia pęcherza, to strasznie chce mi się pić i chodzę taka przymulona. Nic mi się nie chce, zawsze kłapałam jęzorem-a teraz wolę milczeć. Jakaś spokojniejsza jestem. Ciekawe czy to wpływ leku czy pogody :).
Szukam pracy w godzinach w jakich córka może być w przedszkolu. I lipa. Porąbane to wszystko.

-- 08 paź 2011, 16:44 --

Mam zajebisty humor mimo grypy. A co u Was? Tak się jakoś cicho zrobiło.
muraszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez frutek 10 paź 2011, 13:27
tez tak zauwazylam ze jakos ostatnio cichutko sie zrobilo
moze wszyscy juz zdrowi;)

zastanawiam sie nad zmiana psychiatry
jakos ta moja babeczka nie ogarnia mojej glowy
za male dawki lekow mi daje, jak dla dzieci
a to nie zawsze jest dobre dla chorej glowy

poza tym myslalam ze juz mi lepiej
ale tak nie jest
wczoraj rozmawialam z mezem i znow wszystko wrocilo
niestety, za dobrze sie dzis nie czuje
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
04 mar 2008, 13:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez PanMedialny 10 paź 2011, 19:14
Czołem, kluski z rosołem, też mam CHAD.. mam się martwić?

Doły są straszne, jak siedzę w pracy i mam ochotę to wszystko rzucić w.., albo ich pozabijać, ale za to hipomania to jest to.. pracuje jakbym miał motorek.. mr Nice Guy.

A w życiu prywatnym, nie mam takiego, więc mam chociaż ulgę, chociaż i samotność potrafi dołować.. ale jako plus nikogo nie krzywdzę.

Na szczęście szybko mi się zmienia, to dołek to góra..
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
14 sie 2011, 23:27

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez muraszka 11 paź 2011, 07:41
Siedzę chora w domu. Kaszel męczy. Córki nie mogę puścić do przedszkola, bo znowu głąby zadzwonią, że dziecko ma katar i zaraża innych. Od chyba przedwczoraj mam hipomanie. Cieszy mnie wszystko, ale łatwo się wkurzam. I znowu głupotę zrobiłam, bo zaryzykowałam pożyczając koleżance 3 stówki. No ale zobaczymy co będzie. Mam nadzieję, że odda. Wracając do tematu. Nagle z oziębłości seksualej wszedł mi etap dawania ile się da. Jak to stwierdził mój mąż-jemu to bardzo pasuje. Mogłabym kombinować z potrawami i jeść wszystko po kolei. No i oczywiście ta piękna myśl jakie to wszystko jest zajebiste. Aż się boję ponownej deprechy.
Wczoraj byłam na manicure hubrydowym. Mam utrwalone różowe pazurki :P
muraszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Miniaa 12 paź 2011, 21:28
U mnie całkiem, całkiem się kręci. Przynajmniej na studiach.

Byłam przez pomyłkę u nowej lekarki, bo mi się leki skończyły i są długo oczekiwane zmiany:
Tegretol zamiast Depakiny i Solian zamiast Kertelu.
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez Miniaa 12 paź 2011, 23:13
Nawet nie wiesz Kasiu jak Ty mnie nastraszyłaś! To dobrze, że jest lepiej. Oby tak dalej.
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez sens 13 paź 2011, 00:31
Miniaa napisał(a):U mnie całkiem, całkiem się kręci. Przynajmniej na studiach.

Byłam przez pomyłkę u nowej lekarki, bo mi się leki skończyły i są długo oczekiwane zmiany:
Tegretol zamiast Depakiny i Solian zamiast Kertelu.


trzymam kciuki zeby pomoglo
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
903
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez homeboy 14 paź 2011, 11:32
Cześć wszystkim!
Śledzę to forum od jakiegoś czasu ale wreszcie zdobyłem się na to żeby coś napisać.
Mam 30 lat, od 10 choruję na CHAD. Miałem 2-3 epizody manii i kilka solidnych depresji. Od 2003 aż do obecnego roku można powiedzieć, że byłem w okresie remisji. Zycie zaczęło się udawać, normalne relacje ze znajomymi, sukcesy w pracy, poznałem miłość mojego życia, została moją żoną. Wszystko układało się tak jak chciałem. W lutym dostałem propozycję zmiany pracy na większą firmę, za sporo lepsze pieniądze, w stolicy. Ponieważ dość dobrze potrafię się obserwować zauważyłem, że coś mnie bierze ok. czerwca. Dopadła mnie bardzo głęboka depresja, bałem się wszystkiego, brałem wszystko do siebie, obwiniałem się. Poziom stresu w pracy był ogromny i w pewnym momencie poczułem, że rzeczywistość wymyka mi się spod kontroli i wszystko jakby dzieje się poza mną a ja nie mam na nic wpływu. Dodam, że żona nic nie wie o mojej chorobie, bo ja się poznawaliśmy i byliśmy w związku przez 5 lat to czułem się dobrze. Z racji zmiany miasta poszedłem do innego lekarza. Pani doktor próbowała na mnie Cital, Cloranxen, a obecnie do Litu i Rispoleptu, które biorę od lat dodała mi Lamitrin.
Nadmienię tylko, że z końcem września dostałem wypowiedzenie w pracy i czuję, że cały świat wali mi się pod nogami. Nie potrafię funkcjonować jako mąż, syn, przyjaciel. Nie mam na nic totalnie chęci, nie potrafię najprostszych rzeczy zaplanować. Ciągle mi się wydaje, że nic nie pamiętam albo faktycznie się okazuje, że zapominam zrobić różne rzeczy.
Miałem przez kilka tygodni myśli samobójcze mimo, że wszyscy w koło mnie utwierdzają, że sytuacja nie jest zła i że wszystko idzie dobrym torem i że sobie radzę z życiem mimo iż ja wiem doskonale, że tak nie jest. Mam wyższe wykształcenie, mam wrażenie, że ludzie mnie lubią. A teraz czuję jakbym totalnie utracił osobowość. Boję się wyjść do ludzi, panicznie boję się wyzwań.
Najgorsze jest, że mimo iż bardzo chcę normalnie funkcjonować na różnych płaszczyznach życie to mam totalną pustkę w głowie i nic nie pamiętam, nie mogę zaplanować najprostszych rzeczy i totalnie nie przyswajam nowych wiadomości. To co wszyscy do mnie mówią wlatuje do mnie i umyka już po kilku sekundach. Czy są na to jakieś leki? Czy w ogóle może ten stan poprawić/ naprawić?
Przeszdłem tą gigantyczną depresję cały czas pracujęc, chodząc na spotkania, konfrontując się z ludzmi. Jestem na skraju wyczerpania fizycznego, o psychicznym nie wspominam.
bardzo potrzebowałem się gdzieś wypisać, wśród ludzi, którzy potrafią mnie zrozumieć, bo choć mam wokół siebie masę ludzi to jestem totalnie sam jak palec.
p.s. czy ktoś ma jakieś opinie na temat lamitrinu, bo mnie bardzo ciśnie głowa, boli potwornie i rozmywa mi się widzenie po 4 dniach stosowania.
Biło mi, że mogę podzielić się z Wami moim problemem.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 paź 2011, 16:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do