bol w splocie slonecznym

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

bol w splocie slonecznym

przez teykey 10 sty 2010, 13:41
witam.
mialem ostatnio [tydzien temu] zdarzenie traumatyczne, ktore pozostawilo po sobie
symptomy somatyczne.
Przezylem ogromny stres w sylwestra i nie chce nikomu opowiadac tej historii [i tak kazdy reaguje
na nia podobnie: nie widzie problemu - jest to przecietna reakcja kazdej z osob ktorej opowiedzialem
ta historie]

Wiec sama historie traktuje jako cos osobistego. Inny czlowiek albo by sie w nia w ogole nie wpakowal,
albo splynela by po nim jak po kaczce. Albo przezylby ja jeszcze mocniej. LOL

W kazdym badz razie w sylwestra zostalem zamkniety w domu obcego czlowieka oferujacego mi narkotyki,
w obliczu moich dwoch kolegow ktorzy uwazali to za swietna zabawe. Przy tym wszyscy trzej zakazywali
mi wyjscia z lokalu, zapewniajac przy tym ze mam wolna wole co do tego co mam robic.

Bylem tak tym wszystkim skolowoany ze poczulem sie ewidentenie uwieziony w tej sytuacji, bezsilny i terory-
zowany. Gdy ludzie sie mnie pytaja : no a czy wziales te narkotyki? a ja odpowiadam : no przeciez ze ich nie
wzialem! to ludzie sie pytaja : no to w czym promlem.

Problem w tym ze ten "obcy czlowiek" ktory proponowal mi te narkotyki chcial rowzniez zebym u niego nocowal.

Wszystko bylo jedna wielka paranoja. Wyloadowalismy u niego, bo kolega zgubil klucze do mieszkania.

A ten "obcy czlowiek" to byl jego sasiad.

Chcial moje prawo jazdy, dokumenty, mowil ze stad nie wyjde bo pilem.

Ja bylem jak sparalizowany, stracilem calkowita mozliwosc bronienia samego siebie.

Zaluje ze stamtad od razu nie wyszedlem.

Ten sylwester w ogole byl porazka.

Od tamtej pory towarzyszy mi uporczywy bol w klatce piersiowej. Nikt mnie nie uderzyl ani nic.
Czasem promieniuje az do szyi. Slabo sypiam. Przez pierwszy tydzien wrecz przezywalem napady
rozpaczy. Nie wiedzialem co sie ze mna dzieje. Czulem ze wewnatrz musialo stac mi sie cos strasznego,
a jednak nikt tego nie rozumie : kazdy pyta : no przeciez w czym problem : przeciez nie wziales narkotykow!

A jednak. Ja tego tez nie rozumiem. Blagam pomozcie, powiedzcie chociaz czy wiecie jak zlagodzic objawy somatyczne.
W tej chwili, tak w okolicy splotu slonecznego, tak troche po lewej (spot sloneczny, troche po lewej) doslownie w jednym
punkcie, moze wielkosci glowki od szpilki czuje straszne klucie. Jak sie tam dotkne to az podskocze tak mnie boli -
STRASZNY BOL! Myslalem, ze to moze jest jakas chinska meridiana, ale kompletnie nie znam chinskiej medycyny wiec
to tylko taka --- amatorska opinia :)))

W kazdym badz razie dokladnie w tym miejscu - w ktorym teraz mnie tak boli - czulem ogromne napiecie podczas tamtej
sytuacji a szczegolnie jak zobaczylem te narkotyki. Tak silne napiecie, wrecz bol - bol emocjonalnego napiecie - i silne
kolatanie serca - mysle ze w zupelnie cichym pomieszczeniu mozna by wrecz nagrac ten lomot. - taki byl silny.

No wiec w tamtym miejscu - na wysokosci splotu slonecznego jakby "odczulem wewnetrznie" cala ta sytuacje.

Nie mecza mnie moze jakies upiorne wpomnienia. Choc przez pare dni mialem ochote wrocic tam i dokonac rzezi.
No ale sie powstrzymalem.

Teraz okropnie sie zle czuje, zle sypiam no i ten bol.

TK
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 paź 2007, 20:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: bol w splocie slonecznym

Avatar użytkownika
przez linka 10 sty 2010, 13:46
No cóż pierwsze co to wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, badania krwi, ekg i takie tam badania, jeśli wszystko wyjdzie ok radziłabym wizytę u psychiatry - on postawi diagnozę, ewentualnie przepisze leki no i psycholog...........
Sam wiesz czego konsekwencją jest twój stan, może nie konieczna będzie farmakoterapia albo długa terapia psychologiczna, może pomoże ci kilka rozmów o tym co się stało.
Psycholog pomoże zrozumieć mechanizmy choroby itd.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
11436
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: bol w splocie slonecznym

Avatar użytkownika
przez Majster 10 sty 2010, 17:45
Po pierwsze: jak bardzi pijany sie wtedy czules? Pękł Ci film? Miałeś jakąś delire? Co to byly za narkotyki? Jakas wytwornia czy tylko dilerka? Na kogo ten facet wygladal: kogos "powaznego" czy mala rybka? Jakie uklady masz z tym kolegą ktory z nim sąsiaduje?
Po drugie: skoro to wszystko widziales to nie lepiej byloby teraz nadać sprawe policji? Moze gdy goscia zamkną to Ci napiecie minie?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: bol w splocie slonecznym

przez teykey 10 sty 2010, 19:46
ja juz sam nie wiem co o tym myslec wszystkim.

troche sie slabo czuje. w ogole nie mam humoru ani sily na nic.
czuje ze ta sytuacja miala na mnie jakis "dziwny wplyw",
wplyw znacznie silniejszy od innych, wielu innych sytuacji
stresowych przez jakie przeszedlem.

ostatnio regenerowalem sie po depresji. wszystko zaczelo sie ukladac
a tu nagle ta sytuacja.

nie chce nikogo winic za moja reakcje. nie musialem tych narkotykow wziac.
facet byl raczej mala rybka.

tak mi sie wydaje przynajmniej. choc kto wie moze pozory myla.
boje sie jednak tego poruszac na... "plaszczyznie prawnej" choc
przyznam ze mnie to kusilo. Wolalem sprawe rozwiazac "od wewnatrz,
w sobie" bo to TAM jest problem, a ze ktos tam sobie czasem koke
wciagnie to mnie juz nie obchodzi.

A ze sie wpakowalem w ta sytuacje: GLUPI BYLEM!

Teraz sie lecze.

I dalej w splocie slonecznym mnie boli :P


aha: pijany nie bylem w ogole. wszystko rozeszlo sie o jednego kielonka wodki.
wedlug nich po 3-ech godzinach od jego wypicia nadal bylem pijany i w imie
"mojego bezpieczenstwa" chcieli zebym z nimi zostal i wciagnal troche koki.

Bo sprawa (w momencie w ktorym opuscilem sytuacje) byla taka ze moi koledzy wlasnie
ustalali, to znaczy dzielili sie ta koka.

kurna bylem w szoku. znalem ich od lat (oprocz tego typka - sasiada) a tu nagle widze
jak obgaduje kto ile ma zamiar wciagnac i sie k**** za przeproszeniem pytaja mnie czy tez
chce i nie wiedza co sie we mnie dzieje.

normalnie prawie dywan zaliczylem.

no ale zachowalem zimna krew i wyszedlem.

ale taki .... przejety dawno nie bylem, ze wrecz przezylem lekka traume z tego powodu....
odrealnienie, brak ambicji, brak energi... itd itp. wszystkie beznadziejne rzeczy jakie dzieja
sie czlowiekowi po czyms bardzo bardzo przykrym.

no i ten bol.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 paź 2007, 20:29

Re: bol w splocie slonecznym

przez Gringo 11 sty 2010, 00:13
A nie pomyslales o tym, ze pisanie tej historii na publicznym forum, ktore odwiedza tysiace osob to kiepski pomysl, lepiej, zeby znajomy znajomego nie zobaczyl tego wpisu przed policja, wogole ta sytuacja wydaje sie malo prawdopodobna (choc wierze Ci), czy ten diler oszalal, ze was wpuscil do domu, czy bardzo zalezy mu, zeby pojsc za kratki.
Gringo
Offline

Re: bol w splocie slonecznym

przez Pstryk 12 sty 2010, 20:47
ta strasz go jeszcze bardziej... ja podpinam się do linki - najrozsądniejsze rozwiązanie. 3maj się chłopie i zajmij się sobą poważnie :!: wiesz ja pamiętam jak po raz pierwszy coś takiego zobaczyłam (zbiorowe ćpanie...). Pojechałam z kolegą na impre w życiu mi do głowy nie przyszło że to TAKA impra... fakt byłam zbyt młoda i naiwna. Była spox do momentu gdy jeden kolo którego właśnie poznałam wyciągnął spod biurka biały proszek i wszystkim się tak oczy zaświeciły - byli zachwyceni a ja zamarłam totalnie - było tak jak opisujesz - czułam się totalnie bezwolna i przerażona tyż o mało trupem nie padłam.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Przeskocz do