Przyzwyczajenie do sytuacji
Kiedy etap pojawiania się lęku na każdym kroku mamy za sobą, pojawiają się inne bariery. W moim przypadku było tak, że kiedy musiałem się odnaleźć w nietypowej sytuacji (nowa praca, nowe środowisko itp.) momentalnie pojawiały się ataki paniki. Ale po kilku kolejnych wyjściach w to samo miejsce nerwica ustępowała, lub pojawiała się, ale rzadziej.
Co jest w tym najgorsze? Że atak pojawia się znikąd. Po czym ustępuje kiedy z nim walczę, lub trwa kiedy ulegam. Jak być twardym kiedy 'nie czujemy siebie'? Rób swoje. Pracuj, rozmawiaj, żyj. Gwarantuje sukces!
Etykiety: Agorafobia, Nerwica
Czytaj dalej... » » »