piątek, 28 marzec 2008

Ludzie których nie da się zrozumieć?

Przeczytaj tekst w całości »

Wczoraj jadąc autobusem spotkałem się ze znajomą. Jest to kobieta w podeszłym już wieku, która nadal ma problemy z depresją i nerwicą lękową. Nie wiem na sto procent kiedy to wszystko się u niej zaczęło, ale z tego co mi wiadomo trwa to u niej już około 20 lat. Ale...

Mimo, że ma rodzinę. Mimo, że ma znajomych - nikt jej nie rozumie. Nikt nie potrafi sobie wyobrazić co ta kobieta przeżywa kiedy dostaje ataku paniki, czy łzy spowodowane przez depresje same napływają jej do oczu. Dlaczego?

Nie raz (kiedy było ze mną naprawdę źle) myślałem nad tym jak to możliwe, że czuje się taki wyobcowany. Dlaczego nikt nie potrafi mi pomóc. Wszyscy się starali, ale nikt nie wiedział co czuje. No... Na naszym forum znajdowałem oparcie, ale potrzebowałem też kontaktu fizycznego z osobą która mogła by zrozumieć.

A teraz? Teraz mnie samemu jest ciężko postawić się w sytuacji osoby, która przeżywa to co ja kiedyś. Ale to chyba tak działa, bo znajomi których poznałem na forum mają podobnie.
Najważniejsze to jednak być przy osobie która tego potrzebuje...

Etykiety: , , ,

Czytaj dalej... » » »

piątek, 21 marzec 2008

Wielkanoc

Przeczytaj tekst w całości »

Wierszyka i tak by nikt nie przeczytał, więc napiszę szczerze choć krótko:
Wesołych Świąt!

Etykiety:

Czytaj dalej... » » »

poniedziałek, 17 marzec 2008

Lęki odeszły...

Przeczytaj tekst w całości »

    Dwa, trzy lata temu nie przypuszczałem, że wrócę do normalnego życia. Wydawało mi się, że lęki przed codziennymi czynnościami będą towarzyszyć mi zawsze. Przecież okres w którym z moją psychiką było najgorzej trwał tak bardzo długo...

    Myliłem się, i to bardzo. Oparcie w drugiej osobie, oparcie w rodzinie, ludziach z forum, oraz jeszcze kilka innych czynników sprawiły, że teraz pisząc, mogę Wam zaszczepić trochę optymizmu.

    Wiem, że czytają ten wpis osoby, które pamiętają mnie z tamtego okresu. Młoda, wysoka, szczupła, blada jak ściana i nieumiejąca się odnaleźć osoba ? tak w skrócie można było o mnie powiedzieć. A jak jest teraz? [...]

    Teraz mogę wszystko, czego nie mogłem parę lat temu. I tu nie chodzi o to, żeby nie wiem jak się starać. Wystarczy uwierzyć, że może być lepiej. Że będzie lepiej.

    Najdziwniejsze teraz jest dla mnie to, że nie pamiętam swoich myśli jakie mi wtedy towarzyszyły. Tak jak by to co było dawniej zostało prawie całkowicie wymazane. Słyszałem, że tak może się stać, ale mimo to nie spodziewałem się, że może być mi z tym tak dziwnie. Nie źle ? dziwnie.

    Kończąc ten krótki wpis, chciałem podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w najgorszych momentach,
w szczególności Mamie i Marcie.


Kocham Was


Uwierzcie na słowo, że wyglądałem kiedyś inaczej, niż na fotce poniżej. ;)


Etykiety: ,

Czytaj dalej... » » »
"); ?>