niedziela, 9 grudzień 2007

Czy przyjaźń z litości ma sens?

Przeczytaj tekst w całości »
Przeglądając forum, natrafiłem na ciekawy wątek który zapoczątkowała Carla. Zwraca się z pytaniem, czy przyjaźń, która jest oparta na litości ma sens? Na pozór odpowiedź wydaje się jednoznaczna, ale czy na pewno... ?

Pozwolę sobie zacytować pewien fragment:
"Trzy lata temu ponownie nawiązałyśmy kontakt, na początku, ona się starała, ale teraz, gdy ma kłopoty ze zdrowiem, powróciła dawna osoba z którą trudno się dogadać.
Nie mogłam wytrzymać tego, że traktuje mnie protekcjonalnie, jest
zmanierowana do bólu.
Rozumiem - choroba, współczuję jej, ale gdy mi ktoś często powtarza, że myślę tylko o sobie, to jest naprawdę denerwujące."
Nie jest miłe, kiedy bliska osoba np. przyjaciółka uważa nas za egoistów, tym bardziej jeżeli ciągle nam to powtarza.... Tutaj już zaczynają się wątpliwości odnośnie 'przyjaźni'. Czy jeżeli my pomagając drugiej osobie jesteśmy posądzani o egoizm to czy z nami jest coś nie w porządku czy z tą drugą osobą? Wyobraźmy sobie jak zachowała by się ta osoba, kiedy byśmy ją zostawili. Czy tracąc nas doceniła by to co dla niej zrobiliśmy? Bo tak już jest, że do póki czegoś nie stracimy - nie doceniamy tego.
"Nie uważam się za egoistkę, moja rodzina twierdzi że zbyt dużo robię dla innych, a ludzie i tak tego nie doceniają..."
Wg. mnie nie do końca tak jest. Owszem, zawsze znajdą się osoby, 
które powiedzą, że masz w tym jakiś interes. 
Ale nie zapominajmy jednak o często jeszcze większej grupie osób która widzi, docenia i szanuje
nas za to co robimy.

I jeszcze...jeden fragment:
"Byłam jej jedyną koleżanką, ale czy miałam prawo powiedzieć:
'stop, koniec przyjaźni'."
Skoro można zacząć przyjaźń, można też ją zakończyć, jeżeli działa ona destrukcyjnie na nas samych. Nie bójmy się wyrażać swoich poglądów, i walczmy zawsze 
o swoje racje. 
Przecież ulegając innym nie będziemy w porządku przede 
wszystkim wobec siebie.

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.

Etykiety:

Czytaj dalej... » » »

czwartek, 6 grudzień 2007

Depresja zimowa

Przeczytaj tekst w całości »

Depresja zimowa

autorem artykułu jest Marta Malarska

Jak ją rozpoznawać i jak z nią walczyć?  

Depresja zimowa spowodowana jest przede wszystkim niedoborem światła w okresie jesienno-zimowym. Za oknami jest szaro, zimno i wieje porywisty wiatr. Siedzimy w fotelu przykryci grubym, wełnianym kocem. Każde spojrzenie w okno wywołuje w nas przeszywający ciało dreszcz. Czujemy się senni, zmęczeni, smutni.    

Czy można temu zapobiec?
Sezonową depresję można złagodzić podając to, czego najbardziej nam brakuje, czyli światło....   

Wszystkiemu winna melatonina
Nasz organizm w czasie snu i ciemności produkuje melatoninę ? hormon odpowiedzialny za regulowanie zasypiania, budzenia się oraz faz snu, ale także za starzenie się komórek ciała. Wydzielanie melatoniny stymulowane jest przez ciemność i blokowane przez światło. Hormon ten jest składnikiem leków nasennych. Wyobraźmy sobie, co powoduje jego nadmiar w organizmie. Powinno nas szczególnie zainteresować to, że melatoninę wykorzystuje się do tzw. ?pigułek młodości?, których skuteczności jeszcze nikt nie potwierdził. 

Rozpoznawanie depresji zimowej
Człowiek chory pragnie ulżyć sobie w cierpieniu. Ważne jest, zatem by potrafił zauważyć objawy choroby. Depresję zimową charakteryzują następujące symptomy: 

 
-       uczucie smutku
-       niepokój, lęk, strach, 
-       trudności ze skupieniem uwagi
-       drażliwość
-       skłonność do szybkiego wpadania w gniew
-       niemożność przeżywania drobnych radości lub czerpania przyjemności z czynności dnia codziennego, unikanie przyjemnych sytuacji (anhedonia) 
-       brak motywacji i siły do działania,
-       utrata zainteresowań, zobojętnienie
-       nadmierny apetyt, szczególnie na słodycze (często wieczorem i nocą)
-       znaczący przyrost masy ciała
-       osłabienie popędu seksualnego
-       nadmierna senność
-       ospałość
-       poczucie beznadziejności, bezradności
-       u kobiet nasilenie objawów zespołu napięcia przedmiesiączkowego
 
Leczenie
Można wyróżnić następujące sposoby leczenia depresji: 

Fototerapia (leczenie światłem) - Polega ona na codziennym naświetlaniu naszych oczu sztucznym jasnym światłem. Metoda ta pozwala zmniejszyć wydzielanie wspomnianej wcześniej melatoniny, a tym samym łagodzi objawy depresji, takie jak senność, smutek, zmęczenie czy niepohamowany apetyt. Natężenie światła powinno wynosić 2500-10000 luksów. Nie wystarczy, więc tradycyjne oświetlenie, którego natężenie nie przekracza więcej jak 500.  

Fototerapia u specjalistów
 Fototerapię oferują zwykle gabinety odnowy biologicznej, a także niektóre przychodnie medycyny naturalnej. Coraz częściej stosują ją również psychiatrzy i neurolodzy. Światło, którego używa się podczas zabiegów, nie zawiera promieniowania UV, dlatego też nie jest szkodliwe, nie parzy i nie szkodzi oczom. Przed poddaniem się fototerapii warto jednak skonsultować się wcześniej z lekarzem. Z leczniczego działania światła nie mogą korzystać osoby, które przyjmują leki wywołujące silną reakcję na światło oraz osoby z chorymi oczami. Czasami podczas naświetlań mogą wystąpić nudności, mrowienie w dłoniach, a także bóle głowy. Wtedy koniecznie trzeba skonsultować się z lekarzem. 

Fototerapia w domu
Można to robić w domu kupując własną lampę, ale jest to koszt, co najmniej 650zł za lampę o natężeniu 3000 luksów. Jest to metoda bezpieczna, mogą ją stosować osoby uczulone na UV, gdyż lampy dobrej jakości posiadają filtr całkowicie pochłaniający promieniowanie ultrafioletowe. Fototerapii nie można stosować w przypadku przyjmowania leków uwrażliwiających na działanie światła np. chloropromazyny, litu, imipraminy, amiodaronu, hydrochlorotiazydu. Przeciwwskazaniem do zastosowania światłoterapii są niektóre choroby oczu tj. jaskra, zwyrodnienie barwnikowe siatkówki, choroby soczewki. Fototerapia nie powinna być prowadzona w trakcie ataku migreny. 

Domowe sposoby
Warto wybrać się na spacer, by złapać jak najwięcej słonecznych promieni, odpowiednio się odżywiać. Codzienne posiłki powinny być wzbogacone w magnez i selen - pierwiastki te znajdziemy w czekoladzie, kakao, orzechach, płatkach owsianych, otrębach. 

Akupunktura
Niektórzy proponują akupunkturę. Ta metoda medycyny chińskiej pomaga złagodzić objawy depresji, a polega na stymulacji ściśle określonych punktów ciała przez nakłuwanie skóry cieniutkimi igłami lub pobudzanie prądem elektrycznym.      


Leki antydepresyjne
Leki psychoaktywne mają za zadanie zwalczać objawy depresji, jednak nie mają wpływu na faktyczną przyczynę choroby. Jest to metoda najbardziej inwazyjna i niebezpieczna - długotrwałe zażywanie niektórych leków poprawiających nastrój może prowadzić do uzależnienia. Bezpieczniejsze są leki ziołowe, np. preparaty z wyciągiem z dziurawca, terapia esencjami kwiatowymi Dr Bacha czy seria preparatów regeneracyjnych ENERGY. 




--
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Etykiety:

Czytaj dalej... » » »